Tottenham Hotspur z nowym wiatrem w żaglach po oszałamiającym zwycięstwie nad Manchesterem City stanie w czwartek naprzeciw Romy w meczu Ligi Europy. Czy rozpędzona ofensywa “Kogutów” zdoła przełamać kryzysującą drużynę z Włoch? Czeka nas mecz pełen emocji, choć jego faworyt wydaje się dość jednoznaczny.
Tottenham – Roma
Do meczu pozostało…
Kluczowe statystyki i fakty przed meczem Tottenham – Roma
Twierdza Tottenhamu kontra wyjazdowa niemoc Romy
Tottenham przyzwyczaił swoich fanów do dominacji na własnym stadionie. Siedem kolejnych zwycięstw w Lidze Europy bez straty bramki i aż 19 zdobytych goli – to statystyki, które mówią same za siebie. Warto również przypomnieć ich ostatni wyczyn – bezlitosne 4:0 przeciwko Manchesterowi City. Sądzę, że z taką formą gospodarze będą niezwykle trudni do zatrzymania.
Z drugiej strony mamy Romę, która wydaje się w rozsypce. Drużyna Claudio Ranieriego przegrała ostatni ligowy mecz z Napoli, a ich bilans wyjazdowy w tym sezonie jest, delikatnie mówiąc, fatalny. Dziewięć meczów bez zwycięstwa na obcych stadionach to seria, która nie wróży im dobrze przed starciem z rozpędzonym Tottenhamem. Dlatego sądzę, że goście staną przed niemal niewykonalnym zadaniem.
Spurs w ataku – Maddison i Solanke kluczowi
Tottenham w tym sezonie to prawdziwa ofensywna machina. James Maddison to gracz, który nie tylko świetnie kreuje sytuacje, ale również potrafi je finalizować – co udowodnił w starciu z City. Dominic Solanke natomiast dodaje drużynie fizyczności i skuteczności w polu karnym rywala. Myślę, że ich współpraca może być gwoździem do trumny Romy, której defensywa od dłuższego czasu wygląda na chaotyczną.
Co więcej, mimo absencji podstawowych obrońców, takich jak Cristian Romero czy Micky van de Ven, Tottenham zaskakująco dobrze radzi sobie w obronie. Rezerwowi Radu Dragusin i Ben Davies spisali się znakomicie w ostatnich meczach, a Fraser Forster zapewnia drużynie pewność między słupkami.
Roma w tarapatach – pragmatyzm Ranieriego nie wystarcza
Claudio Ranieri przejął stery Romy, ale póki co nie widać efektów jego pracy. W mojej ocenie problemem nie jest tylko taktyka, ale również brak formy kluczowych zawodników. Paulo Dybala i Lorenzo Pellegrini to piłkarze, którzy powinni być liderami drużyny, ale ich forma daleka jest od oczekiwań.
Dodatkowo ofensywna niemoc Romy jest aż nadto widoczna. Trzy bramki w czterech meczach Ligi Europy to wynik, który nie daje nadziei na sukces w starciu z drużyną, która nie zwykła tracić goli na własnym terenie.
Moje typy na mecz
W mojej ocenie Tottenham to zdecydowany faworyt tego spotkania. “Koguty” są w znakomitej formie, ich ofensywa działa jak dobrze naoliwiona maszyna, a domowa seria zwycięstw dodaje pewności siebie. Typuję, że gospodarze nie tylko wygrają, ale zrobią to w przekonujący sposób. Zakład na zwycięstwo Tottenhamu z handicapem -1 wydaje się logicznym wyborem.
do 200 PLN od depozytu
20 PLN 30 PLN freebet na start (z kodem VIP)
Jeśli chodzi o wynik, moim zdaniem 3:0 dla Tottenhamu to bardzo prawdopodobny scenariusz. Maddison i Solanke mają wszystko, by rozmontować defensywę Romy, a gospodarze powinni wykorzystać każdą nadarzającą się okazję.
do 200 PLN od depozytu
20 PLN 30 PLN freebet na start (z kodem VIP)
Czy Roma znajdzie w sobie siły na niespodziankę?
Zwycięstwo Romy byłoby ogromnym zaskoczeniem. Sądzę jednak, że przy obecnej formie obu drużyn gościom może być trudno o choćby honorowego gola. Defensywny styl gry Ranieriego może na chwilę zahamować Tottenham, ale gdy padnie pierwszy gol, kolejne będą kwestią czasu.
Dla fanów piłki nożnej czwartek zapowiada się jako wieczór pełen emocji. Tottenham na własnym stadionie to widowisko, którego nie można przegapić!

Tottenham wygrywa u siebie, Roma przegrywa na wyjazdach… przypadek? czy raczej “przepis" na kolejną porażkę Ranieriego? 😏
tottenham u siebie nie do zatrzymania roma na wyjezdzie jak zwykle w rozsypce