W piątkowy wieczór Allianz Arena zamieni się w twierdzę nie do zdobycia, gdy Bayern Monachium podejmie Werder Brema w ramach 21. kolejki Bundesligi. To starcie zapowiada się jednostronnie, ale czy rzeczywiście czeka nas kolejny popis ofensywy mistrzów Niemiec? W mojej ocenie – wszystko na to wskazuje. Podopieczni Vincenta Kompany’ego mają okazję powiększyć przewagę nad Bayerem Leverkusen do dziewięciu punktów i umocnić się na pozycji lidera. A że Bayern u siebie nie bierze jeńców – Werder może spodziewać się prawdziwego szturmu. Czy goście mają jakiekolwiek szanse?
Bayern Monachium – Werder Brema
Do meczu pozostało…
Bayern – ofensywa, która nie zna litości
Bawarski walec na pełnych obrotach
Jeśli jest coś, czego można być pewnym, to fakt, że Bayern w Monachium strzela jak na zawołanie. Wystarczy spojrzeć na statystyki – w czterech z ostatnich pięciu ligowych meczów domowych zdobyli minimum cztery gole!. Z kolei w pierwszym meczu z Werderem w tym sezonie Bawarczycy rozbili rywali 5:0. Czy historia się powtórzy? Myślę, że wszystko na to wskazuje.
Leroy Sané, Jamal Musiala i Kingsley Coman są w kapitalnej formie, a Harry Kane – no cóż, wystarczy wspomnieć jego 24 gole w 20 ligowych meczach. Gdy dodamy do tego pomocnicy z wizją w postaci Joshuy Kimmicha i Thomasa Müllera, otrzymujemy przepis na kolejną kanonadę.
Werder Brema – obrona dziurawa jak ser szwajcarski
Kiepska defensywa i osłabienia – katastrofa wisi w powietrzu?
Jeśli Bayern jest ofensywną maszyną, to Werder wygląda jak ekipa, która ma spore problemy z trzymaniem tempa. Statystyki wyjazdowe zespołu z Bremy to czysty dramat – sześć straconych bramek w dwóch ostatnich meczach poza domem. Co gorsza, w starciu z Mainz dwóch kluczowych defensorów obejrzało czerwone kartki, co oznacza poważne osłabienia przed wyjazdem do Monachium.
W mojej ocenie, Werder będzie miał gigantyczne kłopoty z upilnowaniem ofensywy Bayernu. Amos Pieper, Milos Veljkovic i Anthony Jung mogą nie nadążyć za ruchem rywali, co zwiastuje kolejne trudne 90 minut. Jeśli Bayern znajdzie swój rytm, Werder może być kolejną ofiarą brutalnej lekcji futbolu.
Czy Bayern znowu strzeli minimum cztery gole?
Typy i analiza
Patrząc na ostatnie mecze Bayernu w Bundeslidze, trudno spodziewać się innego scenariusza niż grad goli. Gospodarze w Monachium rzadko kiedy odpuszczają, a ich średnia bramek na własnym stadionie to ponad trzy na mecz.
4321 zł bonusu od depozytu na start
45 dni BEZ podatku dla nowych!
Cashback 30 PLN zwrot CODZIENNIE
Bezpieczny Kupon już od 4 zdarzeń (zwrot)
LV Kombi Boost: Wyższy kurs kuponu do +75%
Dlaczego typuję ponad 3.5 gola Bayernu?
- Bayern zdobył minimum cztery gole w czterech z pięciu ostatnich meczów domowych
- Werder stracił 36 bramek w 20 spotkaniach – jeden z najgorszych wyników wśród czołowych drużyn ligi
- Pierwsze spotkanie zakończyło się 5:0 dla Bayernu, a tym razem Werder przyjeżdża osłabiony
- Harry Kane strzela jak na zawołanie – jego bramkostrzelność to gwarancja goli
Oczywiście, nie można wykluczyć, że Bayern znów straci gola – w ostatnich pięciu meczach u siebie aż osiem razy wyciągali piłkę z siatki. Ale wątpliwe, by miało to jakikolwiek wpływ na ostateczny wynik. Jeśli Werder strzeli, Bayern po prostu podkręci tempo i odskoczy jeszcze bardziej.
Podsumowanie: Egzekucja w Monachium?
Moim zdaniem, scenariusz tego meczu jest niemal napisany. Bayern powinien wyjść na boisko i błyskawicznie narzucić tempo, które Werderowi będzie niezwykle trudno wytrzymać. Biorąc pod uwagę defensywne problemy gości oraz zabójczą formę atakujących mistrzów Niemiec, sądzę, że kolejne wysokie zwycięstwo gospodarzy jest niemal pewne.
Mój typ: Bayern strzeli ponad 3.5 gola.
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że w piątkowy wieczór czeka nas kolejne widowisko pełne bramek. Werder może się bronić, ale pytanie brzmi – jak długo?

No cóż, jeśli ktoś jeszcze wierzy, że Werder wyciągnie coś z tego meczu, to chyba ogląda inną Bundesligę… Bayern u siebie to inna liga, a Brema wygląda jak worek treningowy. Strach pomyśleć, ile im wpadnie!
Bayern w domu to prawdziwa maszyna do strzelania goli – statystyki mówią same za siebie! Werder z kolei wygląda na drużynę, która może mieć poważne problemy z wytrzymaniem tempa tego spotkania…
trudno nie zgodzić się z analizą – bayern u siebie to prawdziwa maszyna, a werder ma defensywę pełną dziur. ale mimo wszystko piłka potrafi zaskoczyć… obyśmy zobaczyli ciekawe widowisko!