Już w poniedziałkowy wieczór dojdzie do emocjonującego starcia w Lidze Narodów UEFA. Na Stade Roi Baudouin w Brukseli Belgia podejmie Francję, a obie drużyny stoczą bój o kluczowe punkty. To mecz, który zapowiada się na prawdziwą futbolową ucztę – i to z kilku powodów. To jedno z tych spotkań, które mogą mieć kluczowy wpływ na układ tabeli a zatem nie zabraknie w nim emocji. Typujemy!
Belgia – Francja
Do meczu pozostało…
Kluczowe statystyki i fakty przed meczem Belgia – Francja
Odporność Belgii – Trossard i Openda na czele
Mimo braku swojego lidera Kevina De Bruyne’a Belgia w ostatnich miesiącach pokazała, że potrafi sobie radzić w trudnych momentach. Statystyki nie kłamią – w 12 meczach bez swojego talizmanu Czerwone Diabły nie doznały porażki, wygrywając siedem spotkań i remisując pięć. Sądzę, że to świadczy o głębi składu tej drużyny i jej niezwykłej odporności. Miejsce De Bruyne’a, choć trudno je w pełni zastąpić, z powodzeniem wypełnia Leandro Trossard, który w ostatnich meczach błyszczał formą, zarówno w roli strzelca, jak i asystenta.
Trossard wspierany przez dynamicznego Loisa Opendę powinien być głównym motorem napędowym belgijskiego ataku. Belgowie strzelają średnio 1,7 gola na mecz w tych rozgrywkach, co potwierdza ich ofensywne możliwości, ale tym razem nie będzie łatwo. Na przeciwko nich stanie bowiem Francja – aktualny mistrz świata, choć bez kilku kluczowych zawodników, to nadal jeden z najmocniejszych zespołów na świecie.
Problemy Francji na wyjazdach
Francja, choć posiada imponujący skład, ma pewne problemy z meczami wyjazdowymi. Z dziewięciu ostatnich spotkań poza Paryżem aż w pięciu nie udało im się wygrać. Dlatego moim zdaniem to właśnie na tym polu Belgia może szukać swojej szansy. Stade Roi Baudouin to stadion, na którym gospodarze czują się jak ryba w wodzie, co potwierdza osiem zwycięstw w ostatnich jedenastu meczach przed własną publicznością.
Francuzi również nie przyjeżdżają do Brukseli w pełnym składzie. Brak Kyliana Mbappé i Antoine’a Griezmanna z pewnością osłabia ich siłę ofensywną i te absencje mogą odegrać kluczową rolę w tym spotkaniu. Oczywiście Didier Deschamps ma do dyspozycji wschodzące gwiazdy, takie jak Christopher Nkunku czy Bradley Barcola ale ich brak doświadczenia na najwyższym poziomie może być problemem w meczu o tak wysoką stawkę.
Kluczowe aspekty defensywy obu drużyn
W mojej ocenie defensywa odegra w tym meczu kluczową rolę. Obie drużyny nie były szczelne w ostatnich spotkaniach – Belgia traci średnio 1,7 gola na mecz a Francja 1,3. Dla mnie to wyraźny sygnał, że możemy spodziewać się bramek po obu stronach. Belgowie pokazali wielkiego ducha walki w meczu z Włochami, gdy mimo przegrywania 0:2 udało im się zremisować 2:2 walcząc nawet po otrzymaniu czerwonej kartki. Takie mecze budują zespół i dają pewność siebie przed kolejnymi wyzwaniami.
Z kolei Francja w ostatnich trzech spotkaniach Ligi Narodów zachowała tylko jedno czyste konto tracąc cztery gole. Oczywiście, w ostatnim meczu z Izraelem wygrali 4:1 ale nie zapominajmy, że ich rywale oddali zaledwie jeden celny strzał. Belgowie, z Trossardem i Opendą na czele, z pewnością stworzą więcej zagrożenia.
Typ na mecz – remis na horyzoncie?
Biorąc pod uwagę formę obu drużyn i kluczowe braki kadrowe po obu stronach remis wydaje się być najbardziej prawdopodobnym wynikiem. Francuzi na pewno będą szukać swojej szansy, aby odskoczyć w tabeli, ale z trudnościami na wyjazdach i bez swoich największych gwiazd mogą mieć kłopoty z narzuceniem swojego stylu gry.
Belgia korzystając z atutu własnego boiska powinna stawić mocny opór. Myślę, że wynik 1:1 to realny scenariusz, który odzwierciedla obecny poziom obu drużyn. Belgowie wspierani przez elektryzującą atmosferę w Brukseli powinni trafić do siatki przynajmniej raz, ale bogactwo talentów w ataku Francji, nawet bez Mbappé, z pewnością również pozwoli im zdobyć bramkę. Christopher Nkunku to gracz, na którego szczególnie warto zwrócić uwagę – jego dryblingi i precyzja mogą zrobić różnicę.
Podsumowanie
Podsumowując – czeka nas niezwykle zacięty pojedynek, w którym żadna z drużyn nie będzie chciała popełnić błędu. Braki kluczowych zawodników po obu stronach wyrównują szanse a biorąc pod uwagę problemy Francji na wyjazdach przewaga gospodarzy może okazać się decydująca. W mojej ocenie zakłady na remis są tutaj najbezpieczniejszym wyborem. Bez względu na wynik, możemy spodziewać się intensywnego meczu, pełnego zwrotów akcji, w którym każda bramka będzie na wagę złota.
Pewne jest jedno – fani piłki nożnej mogą już szykować się na prawdziwą ucztę futbolową, której emocje z pewnością zostaną z nami na długo.

Serio? Cały artykuł trąbi o tym, jak Belgia radzi sobie bez De Bruyne’a, ale prawda jest taka, że to nie tylko brak jednego gracza definiuje zespół. Trossard i Openda to nie jest poziom, który nagle wyniesie ich na szczyt. Fakt, Francja ma problemy na wyjazdach i bez Mbappé i Griezmanna nie są tacy straszni, ale nadal są groźni. W dodatku defensywa Belgii wygląda słabo – 1,7 gola traconego na mecz? Naprawdę myślicie, że to wystarczy na mistrzów świata?
fakt faktem belgia ma problemy w defensywie ale patrzac na to jak radzili sobie bez de bruyne’a to i tak trzeba im przyznac ze walcza do konca. francja bez mbappe i griezmanna nie bedzie tym samym zespołem co zawsze. trossard z opendą może nie są jacyś spektakularni jak tamci, ale moga zaskoczyc.