Niedziela, 15 grudnia 2024 roku, godzina 65:30 – tego dnia kibice szkockiej piłki będą świadkami widowiska, które podgrzewa serca i rozbudza emocje do czerwoności. Na stadionie Ibrox w Glasgow czeka nas finał Pucharu Ligi Szkockiej – starcie gigantów, odwiecznych rywali: Celticu i Rangersów. To więcej niż mecz, to więcej niż trofeum. To walka o dominację, o prestiż, o historię. I choć wielu typuje Celtic na faworyta, Old Firm nie raz udowodniło, że w takich meczach wszystko może się zdarzyć.
Celtic – Rangers
Do meczu pozostało…
Kluczowe statystyki i fakty przed meczem Celtic – Rangers
Celtic: Niepokonani w drodze po kolejne trofeum
Jeśli Celtic to maszyna, to jest ona doskonale naoliwiona. 30 meczów bez porażki w krajowych rozgrywkach to osiągnięcie, które podkreśla ich absolutną dominację w tym sezonie. Ekipa Ange Postecoglou nie tylko wygrywa, ale robi to w sposób imponujący – kontrolując każdy aspekt gry i pokazując swoją jakość w najważniejszych momentach. Dlaczego to oni są głównym faworytem? W mojej ocenie, odpowiedź jest prosta: siła, głębia i jakość.
Przyjrzyjmy się kluczowym postaciom Celticu. Kyogo Furuhashi – ten człowiek jest jak kat dla Rangersów. Osiem goli w derbach Old Firm, w tym dwa w finale Pucharu Ligi w 2023 roku, mówią same za siebie. Furuhashi to napastnik, który doskonale rozumie wagę tych meczów i wie, jak rozstrzygać je na korzyść swojej drużyny. Myślę, że jeśli Rangersi marzą o triumfie, to najpierw muszą znaleźć sposób na powstrzymanie tego dynamicznego Japończyka. A to zadanie przypomina wspinaczkę na Mount Everest – teoretycznie możliwe, ale praktycznie niemal niewykonalne.
Nie sposób nie wspomnieć o innych filarach drużyny. Reo Hatate w środku pola to prawdziwa lokomotywa, która nie tylko napędza akcje ofensywne, ale też twardo walczy o każdą piłkę. W defensywie Cameron Carter-Vickers i Auston Trusty to duet, który zamyka dostęp do bramki jak stalowa kurtyna. Sądzę, że to właśnie ta równowaga między ofensywą a defensywą czyni Celtic tak trudnym przeciwnikiem.
Rangers: Na krawędzi, ale gotowi do walki
Po drugiej stronie mamy Rangersów, którzy w tym sezonie przypominają zespół balansujący między przebłyskami świetności a momentami słabości. Philippe Clement wprowadził do drużyny nową energię, co zaowocowało serią dziewięciu meczów bez porażki. Czy to wystarczy, by przeciwstawić się Celticu? Szczerze mówiąc, sądzę, że ich szanse zależą od jednego – od tego, czy będą w stanie wytrzymać presję i zneutralizować atuty rywala.
Rangersi mają swoje problemy, zwłaszcza w defensywie. Kontuzje kluczowych graczy, takich jak Neraysho Kasanwirjo czy John Souttar, znacząco osłabiają ich możliwości. A jeśli dodamy do tego ostatnią porażkę 1:3 z Celtikiem w Premiership, wyłania się obraz drużyny, która w kluczowych momentach potrafi się pogubić. Hamza Igamane, zdobywca pięciu bramek w ostatnich pięciu meczach, może być ich największą nadzieją w ofensywie, ale myślę, że w starciu z twardą defensywą Celticu może być pozostawiony bez wsparcia.
Taktyka i kluczowe aspekty meczu
Jak to spotkanie może wyglądać na boisku? Celtic zapewne zdominuje posiadanie piłki, zmuszając Rangersów do gry z kontry. W takich warunkach kluczowa będzie skuteczność – każda stracona piłka czy błąd w obronie może okazać się gwoździem do trumny. Myślę, że Celtic postawi na swoją sprawdzoną dynamikę w ataku, gdzie szybkie przejścia od środka pola do ofensywy są ich największą bronią.
Rangersi będą musieli grać ostrożnie, licząc na pojedyncze błędy Celticu. Ale czy defensywa oparta na Leona Balogunie i Robina Propperze, z przymusowymi roszadami w składzie, zdoła zatrzymać Furuhashiego, Maedę czy Kuhna? Moim zdaniem – to zadanie ponad ich siły.
Typy i przewidywania
Jeśli miałbym postawić swoje pieniądze, stawiam na wygraną Celticu z handicapem -1. To oznacza zwycięstwo różnicą co najmniej dwóch bramek. Przewidywany wynik? 3:0 dla Celticu.
4321 zł bonusu od depozytu na start
45 dni BEZ podatku dla nowych!
Cashback 30 PLN zwrot CODZIENNIE
Bezpieczny Kupon już od 4 zdarzeń (zwrot)
LV Kombi Boost: Wyższy kurs kuponu do +75%
Dlaczego? Po pierwsze, ofensywna siła Celticu wydaje się niemożliwa do powstrzymania przez prowizoryczną obronę Rangersów. Po drugie, historia meczów Old Firm w ostatnich latach przemawia na korzyść Celticu – ich zwycięstwa są regularne, a dominacja w kluczowych momentach niezaprzeczalna.
Dlaczego Celtic wygra?
- • Głębia składu: Hatate, McGregor, Furuhashi – każda formacja Celticu ma liderów, którzy potrafią zrobić różnicę.
- Defensywna solidność: Carter-Vickers i Trusty to duet, który w krajowych rozgrywkach nie pozostawia rywalom wiele miejsca na manewry.
- Furuhashi – postrach Rangersów: Jego statystyki w meczach Old Firm to koszmar dla defensywy Gersów.
Podsumowanie
Ten finał to coś więcej niż mecz. To starcie dwóch filozofii, dwóch historii, dwóch nieustępliwych armii kibiców. Ale moim zdaniem, Celtic jest w tym momencie drużyną zbyt kompletną, zbyt silną, by Rangersi mogli ich powstrzymać. Mecz na pewno przyniesie emocje, walkę i nieoczekiwane zwroty akcji, ale na końcu to Celtic będzie świętował zwycięstwo. Jak to mawiają kibice: „Form is temporary, class is permanent”. A Celtic ma tej klasy aż nadto.

celtic wygrywajo bo rangersy nie umio grac. caly czas przegrano z nimi ostatnio 1:3 i jeszcze te kontusje w obronie hahahaha. furuhasi ich zmiazdzy jak zawsze 😅
Furuhashi faktycznie robi różnicę, ale nie przesadzałbym z takim lekceważeniem Rangersów. Piłka nożna to jednak sport zespołowy, a sam Japończyk meczu nie wygra. Kluczowe będzie, jak Celtic wykorzysta swoje atuty wobec osłabionej obrony rywali.
No co tu dużo pisać, furuhashi to kozak, ale wiecie – piłka to nie tylko jeden gracz, Rangersy muszą coś pokazać. Może tym razem jakaś niespodzianka? 🤔 Go gra!