Już w czwartek wieczorem Chorwacja zmierzy się z Francją w ramach ćwierćfinału Ligi Narodów UEFA. To starcie zapowiada się niezwykle emocjonująco, ale moim zdaniem to “Tricolores” są w znacznie lepszej pozycji przed tym pojedynkiem. Stadion Maksimir w Zagrzebiu stanie się areną walki, która może przesądzić o losach obu drużyn w tym prestiżowym turnieju.
Chorwacja – Francja
Do meczu pozostało…
Spadek formy Chorwatów – powód do obaw?
Nie da się ukryć, że Chorwacja przechodzi trudny okres. Jeszcze dwa lata temu ekipa Zlatko Dalicia dotarła do finału Ligi Narodów, ale od tamtej pory nie wyglądają już tak groźnie. W zeszłorocznym Euro 2024 nie udało im się nawet wyjść z grupy, co było ogromnym rozczarowaniem. W fazie grupowej tej edycji Ligi Narodów również mieli kłopoty – dwie wygrane, dwa remisy i dwie porażki to wynik, który pokazuje, że nie są już tak solidnym zespołem jak kilka lat temu.
Dodatkowo, w ostatnich trzech meczach Chorwaci nie zdołali odnieść zwycięstwa, co budzi wątpliwości co do ich formy. Dlatego sądzę, że w starciu z tak silnym rywalem jak Francja będzie im niezwykle trudno o korzystny wynik.
Francja – maszyna gotowa do dominacji
Z drugiej strony mamy Francję, która od lat utrzymuje się w ścisłej czołówce europejskiego futbolu. “Les Bleus” latem ubiegłego roku dotarli do półfinału Euro 2024, a w tej edycji Ligi Narodów pokazali się ze znakomitej strony, wygrywając swoją grupę wśród tak wymagających rywali jak Włochy i Belgia.
Didier Deschamps, który już zapowiedział, że po Mistrzostwach Świata w 2026 roku odejdzie z kadry, na pewno nie zamierza zwalniać tempa. Chce pozostawić po sobie kolejne trofea, a droga do tego wiedzie przez wygraną w Chorwacji.
Gwiazdy gotowe na show
Jednym z największych atutów Francji jest ich ofensywa. Kylian Mbappe, który w Realu Madryt prezentuje rewelacyjną formę, to postrach każdej defensywy. Ale nie tylko on stanowi zagrożenie – w kadrze znaleźli się również Ousmane Dembele, Michael Olise oraz Desire Doue, tworząc niezwykle kreatywny i groźny atak.
W mojej ocenie, to właśnie siła ofensywna “Les Bleus” będzie kluczowa w tym starciu. Trudno mi sobie wyobrazić, by osłabiona i niepewna defensywa Chorwatów była w stanie powstrzymać tak dynamiczny i skuteczny atak.
Mecz, w którym padnie sporo bramek?
Patrząc na ostatnie wyniki obu drużyn, można spodziewać się otwartego meczu z wieloma sytuacjami podbramkowymi. Trzy z ostatnich czterech spotkań Francji kończyły się wynikiem powyżej 2.5 gola, co wskazuje na ich ofensywny styl gry. Moim zdaniem, to idealne warunki do tego, by znów zobaczyć widowisko pełne emocji i trafień.
Mój typ na to spotkanie
Podsumowując – wszystko wskazuje na to, że Francja powinna poradzić sobie z Chorwacją. Ich forma, jakość kadry oraz skuteczność ofensywna to kluczowe argumenty przemawiające za ich zwycięstwem. Dlatego typuję wygraną Francji oraz powyżej 2.5 gola w meczu. Jeśli chodzi o dokładny wynik, moim zdaniem 3:0 dla “Les Bleus” to bardzo realny scenariusz. W naszym rankingu bukmacherów znajdziesz, który bukmacher ma największy bonus. Z naszej strony polecamy kurs zaproponowany przez LV BET.
4321 zł bonusu od depozytu na start
45 dni BEZ podatku dla nowych!
Cashback 30 PLN zwrot CODZIENNIE
Bezpieczny Kupon już od 4 zdarzeń (zwrot)
LV Kombi Boost: Wyższy kurs kuponu do +75%
Czy Chorwacja będzie w stanie zaskoczyć i postawić się faworytom? Przekonamy się już w czwartek o 20:45 na Stadionie Maksimir. Jedno jest pewne – emocji na pewno nie zabraknie!

Trudno nie zgodzić się, że Francja jest obecnie znacznie mocniejszą drużyną, ale czy naprawdę możemy już teraz przesądzać losy tego meczu? Chorwacja faktycznie ma sporo problemów, ale należy pamiętać, że to wciąż zespół z ogromnym doświadczeniem i kilkoma klasowymi zawodnikami. Ich wyniki w ostatnich miesiącach są rozczarowujące, ale przecież nie zapomnieli nagle, jak grać w piłkę. Jeśli znajdą sposób na ograniczenie ofensywnej siły Francji i wykorzystają swoje okazje – mecz może wyglądać inaczej, niż wielu się spodziewa.
trudno się nie zgodzić, że francja jest faworytem, ale warto docenić też chorwację. mimo słabszej formy to drużyna, która potrafi zaskoczyć. kluczowe będzie, czy ich defensywa wytrzyma napór mbappe i spółki
Nie da się ukryć, że Francja wygląda na zdecydowanego faworyta, ale mimo wszystko skreślanie Chorwacji może być przedwczesne… W piłce czasem forma nagle wraca, a presja działa cuda!