Liga Mistrzów wraca z hukiem, a Feyenoord i AC Milan staną naprzeciw siebie w niezwykle emocjonującym pierwszym meczu fazy pucharowej! Holendrzy, po latach oczekiwania, wreszcie docierają do tego etapu rozgrywek, a przed nimi arcytrudne zadanie – zmierzenie się z siedmiokrotnym triumfatorem Champions League. Spotkanie na De Kuip zapowiada się jako prawdziwa uczta dla kibiców. Czy nieprzewidywalność Feyenoordu pokrzyżuje plany Milanu?
Feyenoord – AC Milan
Do meczu pozostało…
Feyenoord – zespół, który nie uznaje półśrodków
Holenderski klub w tej edycji Ligi Mistrzów pokazał już dwa zupełnie różne oblicza. Z jednej strony – spektakularne zwycięstwo 3:0 nad Bayernem Monachium. Z drugiej – bolesna klęska 1:6 przeciwko Lille. To właśnie ta skrajność sprawia, że Feyenoord jest drużyną nieprzewidywalną i niebezpieczną dla każdego rywala.
Niestety, ich defensywa pozostawia wiele do życzenia. Zaledwie dwa czyste konta w ostatnich 15 spotkaniach to wynik, który budzi uzasadnione obawy. Nawet w krajowych rozgrywkach nie potrafili znaleźć stabilności – porażka w prestiżowym Klassieker z Ajaxem, a także odpadnięcie z KNVB Beker po starciu z PSV, to sygnały ostrzegawcze. Feyenoord jednak wciąż pozostaje drużyną, która w ofensywie może eksplodować w każdym momencie, szczególnie na własnym stadionie.
AC Milan – mistrzowie Europy z wyjazdowym kompleksem
Na pierwszy rzut oka, Milan to faworyt – większe doświadczenie, silniejszy skład, a przede wszystkim gen zwycięzcy w europejskich rozgrywkach. Jednak statystyki wyjazdowe Rossonerich w fazie pucharowej Ligi Mistrzów są… katastrofalne.
- 11 meczów bez wygranej w fazie pucharowej LM na wyjeździe
- Tylko 3 strzelone gole w ostatnich 10 takich spotkaniach
To liczby, które nie przystoją tak utytułowanemu klubowi. Choć w Serie A Milan radzi sobie solidnie, to ich niestabilna forma w Europie każe podchodzić do ich szans w tym meczu z rezerwą. Sérgio Conceição, nowy trener ekipy z Mediolanu, ma świadomość, że jego drużyna nie może pozwolić sobie na kolejne rozczarowanie.
Są jednak również pozytywy – Milan zaczyna łapać rytm. Zwycięstwa nad Romą w Coppa Italia (3:1) i Empoli w Serie A (2:0) pokazują, że drużyna nabiera pewności siebie. Kluczowa będzie forma ofensywnych gwiazd – Rafael Leão, Christian Pulisic i Santiago Giménez to zawodnicy, którzy mogą zadecydować o losach tego spotkania.
Czas na bramkowy festiwal?
Jeśli coś można przewidzieć w tym meczu, to bramki.
- 8 z ostatnich 10 meczów Feyenoordu w Lidze Mistrzów kończyło się wynikiem powyżej 2,5 gola oraz obie drużyny strzelą.
- Milan ma problemy w defensywie, ale w ofensywie posiada wystarczający potencjał, by wielokrotnie zagrozić rywalowi.
4321 zł bonusu od depozytu na start
45 dni BEZ podatku dla nowych!
Cashback 30 PLN zwrot CODZIENNIE
Bezpieczny Kupon już od 4 zdarzeń (zwrot)
LV Kombi Boost: Wyższy kurs kuponu do +75%
W mojej ocenie, najbardziej logicznym typem na to spotkanie jest obie drużyny strzelą i powyżej 2,5 gola. Feyenoord nie potrafi bronić, ale świetnie atakuje. Milan również ma swoje problemy w tyłach, a w dodatku historia wyjazdowych meczów Rossonerich w fazie pucharowej nie napawa optymizmem.
Mój typ: Feyenoord 2-2 AC Milan
Mecz na De Kuip zapowiada się na emocjonujące, otwarte widowisko, pełne zwrotów akcji i ofensywnej gry. Feyenoord będzie chciał wykorzystać atut własnego boiska, ale Milan, mimo swoich słabości, ma w składzie piłkarzy, którzy mogą zrobić różnicę. Santiago Giménez, wracający na stadion swojego byłego klubu, może okazać się kluczową postacią, ale moim zdaniem na ostateczne rozstrzygnięcie tej rywalizacji przyjdzie nam poczekać do rewanżu na San Siro.
Jedno jest pewne – szykujmy się na mecz pełen bramek i emocji!

Bardzo ciekawa analiza, ale czy rzeczywiście możemy mówić o „genie zwycięzcy” Milanu w obecnej formie? Statystyki wyjazdowe w LM są wręcz kompromitujące, a Feyenoord u siebie potrafi zaskoczyć. Oczywiście, defensywa Holendrów wygląda tragicznie, ale ofensywnie mogą zranić każdą drużynę. Kluczowe będzie to, czy Milan wykorzysta słabości gospodarzy, czy znów zobaczymy ich europejską niemoc na wyjazdach. Giménez kontra były klub – dodatkowy smaczek! Spodziewam się mnóstwa goli i widowiska godnego Ligi Mistrzów!
nie no ale serio milan ma niby gen zwycięzcy a na wyjazdach w lm to jakaś masakra xD 11 meczów bez wygranej? to już nawet feyenoord z tą ich obroną wygląda lepiej… giménez strzeli i bedzie ciekawie