Fulham zmierzy się z Crystal Palace w ćwierćfinale Pucharu Anglii, a mecz odbędzie się na Craven Cottage. Oba londyńskie kluby dzieli jedynie kilka mil, co sprawia, że rywalizacja nabiera dodatkowego smaku. W sobotę czeka nas emocjonujące starcie o miejsce w półfinale. Zachęcam do zapoznania się z moimi typami oraz wskazówkami dotyczącymi zakładów na to fascynujące wydarzenie!
Fulham – Crystal Palace
Do meczu pozostało…
Kluczowe statystyki i fakty przed meczem:
Londyn szykuje się na kolejne wielkie widowisko! W ćwierćfinale Pucharu Anglii Fulham zmierzy się z rozpędzonym Crystal Palace na własnym stadionie – Craven Cottage. To nie będzie zwykłe starcie, a prawdziwa batalia o półfinał tych prestiżowych rozgrywek! Czy gospodarze przełamią swoją fatalną passę na tym etapie turnieju? A może to goście potwierdzą swoją świetną formę i zameldują się w kolejnej rundzie? Sprawdźmy, czego możemy spodziewać się po tej konfrontacji.
Fulham walczy z historią
Drużyna prowadzona przez Marco Silvę stoi przed ogromnym wyzwaniem. Choć udało im się sensacyjnie wyeliminować Manchester United po rzutach karnych, to statystyki są dla nich bezlitosne – odpadali na etapie ćwierćfinału aż cztery razy z rzędu! Tym razem chcą napisać nowy rozdział swojej historii i powalczyć o pierwszy triumf w FA Cup.
Problemem Fulham jest jednak defensywa – tylko jedno czyste konto w ostatnich dziewięciu spotkaniach mówi samo za siebie. Bernd Leno często musi ratować swój zespół, ale nawet on nie jest cudotwórcą. Jeśli gospodarze marzą o wembley, muszą poprawić grę obronną.
Z drugiej strony mają jednak mocny atut ofensywny – Andreas Pereira, który jest prawdziwym kreatorem gry zespołu Silvy. Brazylijczyk stworzył już 18 kluczowych sytuacji bramkowych w tegorocznej edycji FA Cup i jeśli ktoś ma poprowadzić Fulham do zwycięstwa, to właśnie on.
Crystal Palace na fali
Podopieczni Olivera Glasnera przyjeżdżają na Craven Cottage pełni pewności siebie po serii czterech kolejnych zwycięstw we wszystkich rozgrywkach. Ostatnie tygodnie były dla nich niezwykle udane – pokonali m.in Ipswich oraz Millwall, a teraz celują jeszcze wyżej.
Mimo że przez chwilę wydawało się, że kontuzja jeana-Philippe’a Matety może osłabić siłę rażenia “Orłów”, Francuz wraca do gry właśnie na ten mecz! Jego obecność będzie kluczowa dla ofensywnego potencjału Crystal palace, zwłaszcza że wspiera go duet Ismaïla Sarr – Eberechi Eze.
Co więcej, ekipa Glasnera strzela jak natchniona: zdobyła przynajmniej dwa gole aż siedem razy w ostatnich dziesięciu spotkaniach! To pokazuje ich skuteczność pod bramką rywali i sugeruje nam bardzo otwarte widowisko.
Mój typ: powyżej 2,5 gola
Patrząc na styl gry obu drużyn oraz ich dotychczasowe wyniki trudno oczekiwać zamkniętego meczu pełnego kalkulacji. Zarówno Fulham jak i Crystal Palace preferują ofensywne podejście do futbolu i mają swoje problemy defensywne – dlatego moim zdaniem najlepszym wyborem jest zakład na powyżej 2,5 gola.
fulham strzela regularnie u siebie (trafiali we wszystkich domowych meczach tego sezonu poza dwoma wyjątkami), a dodatkowo mają Rodrigo Muniza będącego ostatnio w świetnej formie strzeleckiej oraz Pereirę kreującego mnóstwo okazji swoim kolegom z zespołu.
Z kolei Crystal Palace imponuje skutecznością pod wodzą Glasnera – siedem razy zdobywali minimum dwa gole w dziesięciu poprzednich starciach! Powrót Matety powinien jeszcze bardziej zwiększyć zagrożenie ze strony “Orłów”.
Obrona Fulham wygląda słabo (tylko jedno czyste konto od dziewięciu spotkań), a Crystal Palace również nie słynie ze szczelnej defensywy – wszystko wskazuje więc na otwartą grę pełną emocji!
Najbardziej prawdopodobny wynik? Sądzę że zobaczymy tutaj rezultat 2:1 dla Crystal Palace – goście są obecnie lepiej dysponowani niż gospodarze i mogą wykorzystać swoje atuty ofensywne przeciwko chwiejnej obronie Fulham!

Nie sposób się nie uśmiechnąć, gdy czyta się takie zapowiedzi – Fulham niby marzy o Wembley, ale ich defensywa przypomina bardziej otwarte drzwi niż mur obronny. Jeśli Leno znów będzie musiał bronić jak w Matrixie, to może warto zaopatrzyć go w dodatkowe ręce? Z drugiej strony Crystal Palace z Matetą i Eze wygląda, jakby szykowali się na koncert ofensywny – pytanie tylko, czy nie przeszarżują, zostawiając tyły bez opieki. Jedno jest pewne: nudno nie będzie!
Czy naprawdę można mówić o wielkim widowisku, kiedy jedną z drużyn jest Fulham, mające poważne problemy w defensywie? Statystyki nie kłamią – jeden mecz na dziewięć bez straty gola to katastrofa na tym poziomie. Nawet jeśli Pereira błyszczy w kreacji, to co z tego, skoro jego koledzy z obrony równie często „tworzą okazje” dla rywali? Crystal Palace wygląda znacznie solidniej i jeśli nie stracą koncentracji, to raczej nie powinni wypuścić tego meczu spod kontroli.
Ja tam czekam z niecierpliwością, oby dużo bramek i emocji!