New Orleans Pelicans i Milwaukee Bucks spotkają się w środowy wieczór, aby kontynuować swoje serie zwycięstw. Czy Pelicans, wspierani przez swoich kibiców, zdołają zatrzymać Giannisa Antetokounmpo i Damiana Lillarda? Przyjrzyjmy się bliżej analizie i moim typom na to spotkanie.
New Orleans Pelicans – Milwaukee Bucks
Do meczu pozostało…
Kluczowe statystyki i fakty przed meczem:
New Orleans Pelicans – w poszukiwaniu formy i stabilności
Pelicans ostatnio poprawili swoją grę, odnosząc cztery zwycięstwa z rzędu, co nieco podniosło morale zespołu. Obecny bilans 12-32 może nie imponuje, ale fakt, że osiem z tych zwycięstw odnieśli na własnym parkiecie, daje nadzieję na kolejne punkty w środowym starciu.
Jednak w mojej ocenie, problemy Pelicans są głęboko zakorzenione. Kontuzje kluczowych graczy, takich jak Zion Williamson i Brandon Ingram, to największy cios w ich możliwości ofensywne. Zion rozegrał tylko 10 meczów w tym sezonie, a jego forma fizyczna pozostawia wiele do życzenia. Podobnie Ingram, który rozegrał tylko 18 spotkań, daleki jest od tego, by być liderem zespołu. W ich miejsce wyróżnia się CJ McCollum, który zdobywa średnio 22,4 punktu na mecz, niosąc drużynę w trudnych momentach. Co więcej, młody Trey Murphy III jest jednym z najbardziej obiecujących graczy w drużynie, co potwierdzają jego średnie 25,8 punktu w ostatnich pięciu meczach.
Największym wyzwaniem Pelicans jest jednak kontrola zbiórek – pozwalają przeciwnikom na zbyt wiele ofensywnych szans. W starciu z zespołem takim jak Bucks, który potrafi wykorzystywać drugie okazje, może to być kluczowy problem.
Milwaukee Bucks – stabilni liderzy z gwiazdorskim duetem
Bucks notują aktualnie cztery zwycięstwa z rzędu, co podkreśla ich poprawiającą się formę. Z bilansem 24-17 są w solidnej pozycji w Konferencji Wschodniej, choć ich wyniki wyjazdowe wciąż bywają nierówne.
Giannis Antetokounmpo i Damian Lillard są bez wątpienia sercem tego zespołu. Giannis zdobywa średnio ponad 30 punktów i 10 zbiórek na mecz, a Lillard, który niedawno przekroczył granicę 22 000 punktów w karierze, notuje kolejne świetne występy. Ten duet zdobywał razem 56 punktów na mecz w ostatnich pięciu spotkaniach, co czyni ich jednym z najbardziej dynamicznych tandemów w NBA.
Problemem Bucks jest jednak brak głębi składu. Khris Middleton, który teoretycznie miał być trzecią opcją, wciąż nie wrócił do pełni formy po kontuzjach. Wystąpił w zaledwie 18 meczach, zdobywając średnio 12,6 punktu. Z kolei Bobby Portis, choć potrafi zaskoczyć, bywa nieregularny. Mimo to Bucks pokazują, że są drużyną, która potrafi radzić sobie w trudnych momentach, a ich defensywa – dziewiąta w lidze – daje im przewagę w kluczowych meczach.
Bezpośrednie starcia (H2H)
W ostatnich pięciu spotkaniach Milwaukee Bucks wygrali cztery razy, ale to Pelicans triumfowali w ostatnim meczu, pokonując ich 107-100 na własnym parkiecie. To pokazuje, że Pelicans, gdy mają zdrowy skład, potrafią postawić się silniejszym rywalom.
Nieobecności i kontuzje
- Pelicans: Keion Brooks Jr, Brandon Ingram i Herb Jones na pewno nie zagrają, a udział Ziona Williamsona oraz Yvesa Missiego stoi pod znakiem zapytania.
- Bucks: MarJon Beauchamp i AJ Green są prawdopodobnie niedostępni.
Typuję: Milwaukee Bucks -7.5
W mojej ocenie, to Milwaukee Bucks są zdecydowanymi faworytami tego spotkania. Duet Giannis-Lillard jest w doskonałej formie i będzie trudny do zatrzymania dla osłabionych Pelicans. Bucks mają większą jakość w defensywie i lepiej zorganizowaną grę, co powinno dać im przewagę w tym meczu.
4321 zł bonusu od depozytu na start
45 dni BEZ podatku dla nowych!
Cashback 30 PLN zwrot CODZIENNIE
Bezpieczny Kupon już od 4 zdarzeń (zwrot)
LV Kombi Boost: Wyższy kurs kuponu do +75%
Czy Pelicans znajdą sposób na zatrzymanie Giannisa i Lillarda? A może Bucks pokażą swoją dominację? Zapraszam do śledzenia meczu i dzielenia się swoimi opiniami! 🏀

no ciekawe co z tego meczu wyjdzie, ale chyba ciezko pelicans bedzie cos ugrać bez wiekszosci liderów… murphy super gra ostatnio, ale to za mało na giannisa i lillarda imo
Prawie każdy spodziewa się dominacji Bucks, ale czy ktoś bierze pod uwagę, że Pelicans mogą zaskoczyć dzięki Murphy’emu? Forma młodego jest imponująca! Ciekawie, jak poradzą sobie bez Ziona…