Już w najbliższą sobotę czeka nas prawdziwa gratka w Premier League. Newcastle United przy akompaniamencie nieustającego dopingu swoich fanów podejmie Arsenal Londyn. Mecz na St James’ Park zapowiada się nie tylko jako kolejne starcie dwóch czołowych angielskich drużyn, ale przede wszystkim jako kluczowy moment dla obu zespołów – każdy z nich staje przed innym wyzwaniem a stawka rośnie z każdą kolejką.
Newcastle – Arsenal
Do meczu pozostało…
Kluczowe statystyki i fakty przed meczem Newcastle – Arsenal
Twierdza Newcastle: Czy Sroki utrzymają swoją odporność?
Nie sposób pominąć faktu, że Newcastle to zespół, który u siebie gra jak natchniony. W Premier League nie zanotowali bezbramkowego meczu domowego od lutego 2020 roku! Co więcej, w tym sezonie ich średnia posiadania piłki wynosi 57%, a Sroki oddają aż 13 strzałów na mecz. To imponujące statystyki, które pokazują, że drużyna Eddiego Howe’a potrafi narzucać swoje tempo gry i jest gotowa zaryzykować, by zdobywać bramki. Dlatego sądzę, że u siebie Newcastle stać na co najmniej remis a może nawet więcej, gdy zagrają przeciwko defensywie Arsenalu, która nie prezentuje się ostatnio najlepiej.
Arsenal, choć obecnie zajmuje miejsce w czołówce, wydaje się przeżywać lekki kryzys formy obronnej. W ostatnich pięciu spotkaniach Premier League stracili aż dziewięć goli – wynik niepokojący, zwłaszcza jeśli pretendują do tytułu. W tej sytuacji kluczowe będzie, jak szybko zespół Artety zdoła wyeliminować swoje błędy w obronie, gdyż Newcastle z pewnością nie odpuści żadnej okazji.
Typ na rozstrzygnięcie: Newcastle lub remis – podwójna szansa
Obserwując grę obu drużyn myślę, że opcja „Newcastle lub remis” jest bardzo uzasadniona. Sroki udowodniły, że potrafią grać bez kompleksów nawet z najlepszymi zespołami a ich forma domowa sprawia, że Arsenal czeka ciężki bój. Arsenal pomimo świetnej gry w ataku nie imponuje stabilnością w obronie – tracą ponad jedną bramkę na mecz w lidze a ich defensywne luki często dają przeciwnikom okazje do przełamania.
Do tego Newcastle, które prawdopodobnie wyjdzie na boisko z Alexandrem Isakiem, zapowiada pełen determinacji atak. Isak, bohater środowego starcia z Chelsea w EFL Cup będzie dla Arsenalu trudnym rywalem, zwłaszcza w sytuacji, gdy londyńska defensywa jest pod presją. Nawet brak takich graczy jak Callum Wilson czy Kieran Trippier nie osłabi ofensywnych możliwości gospodarzy, którzy w swojej kadrze mają również Anthony’ego Gordona – wracającego po kontuzji, ale pełnego energii i gotowego do gry. Niepewna sytuacja zdrowotna Gabriela i Timbera w obronie Arsenalu tylko zwiększa prawdopodobieństwo, że Newcastle będzie w stanie wyrządzić szkody.
Bukayo Saka – motor napędowy Arsenalu
W mojej ocenie największym zagrożeniem dla defensywy Newcastle będzie oczywiście Bukayo Saka. Młody angielski talent nie przestaje zachwycać – w siedmiu z ośmiu występów ligowych w tym sezonie strzelał bramkę lub asystował. Jego obecność na skrzydle daje Arsenalowi ogromne pole manewru. Co więcej, Saka znakomicie wykorzystuje każdą okazję, by stwarzać szanse swoim kolegom lub samemu finalizować akcje. W starciu z Newcastle może być jednak nieco trudniej – defensywa Srok, choć momentami niestabilna, potrafi zamykać przestrzenie na własnym terenie.
To, co czyni Sakę kluczowym zawodnikiem Arsenalu to także jego zdolność do kreowania szans w stałych fragmentach gry. Biorąc pod uwagę formę Newcastle, które w obronie często gra twardo, można się spodziewać, że Saka będzie miał swoje momenty, by wykorzystać rzuty wolne i rożne.
Typ na wynik: remis 1-1
Kiedy analizujemy statystyki obu zespołów i ich dotychczasową formę remis 1-1 wydaje się wynikiem, który może spełnić oczekiwania kibiców. Newcastle średnio strzela 1,3 gola na mecz i choć nie zawsze gra perfekcyjnie w obronie to w kluczowych momentach potrafi zamykać dostęp do bramki. Tymczasem Arsenal, ze średnią 1,9 gola na mecz w Premier League również dysponuje odpowiednią siłą ognia, ale czy to wystarczy?
Moim zdaniem Arsenal w tym spotkaniu może natknąć się na silny opór. St James’ Park pełne dopingujących gospodarzy fanów z pewnością nie ułatwi Kanonierom zadania. Oba zespoły grają w tempie, które sugeruje zaciętą walkę i wymianę ciosów – Arsenal będzie próbował przełamać defensywę Newcastle, a gospodarze z pewnością nie zrezygnują z szans na kontrataki.
To starcie zapowiada się pasjonująco – każda bramka może zadecydować o wyniku, a obie drużyny mają wiele do udowodnienia. W końcu Premier League nie wybacza błędów a każdy punkt w tabeli jest na wagę złota. Dlatego sądzę, że sobotni pojedynek Newcastle z Arsenalem dostarczy emocji od pierwszego gwizdka a kibice z pewnością nie będą zawiedzeni.

Czytając analizę meczu Newcastle – Arsenal, nie mogę nie zgodzić się z tezą, że Arsenal ma spore problemy w defensywie. Fakt, że stracili dziewięć goli w pięciu meczach, to poważny sygnał ostrzegawczy. To będzie duże wyzwanie dla nich, zwłaszcza na stadionie Newcastle, gdzie gospodarze są naprawdę mocni. Z drugiej strony Saka może zrobić różnicę – jego forma jest niesamowita. Myślę jednak, że Newcastle ma szansę na co najmniej remis. Czy ktoś jeszcze zauważył problemy Arsenalu w obronie?