Już 10 października Norwegia w ramach Ligi Narodów UEFA podejmie Słowenię na Ullevaal Stadion w Oslo. Obie drużyny przystępują do tego spotkania z niepokonanymi bilansami, co tylko podgrzewa atmosferę przed tym starciem. Czy gospodarze wykorzystają przewagę na własnym boisku, by pokonać Słoweńców? Moim zdaniem, wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że tak. Typujemy!
Norwegia – Słowenia
Do meczu pozostało…
Kluczowe statystyki i fakty przed meczem Norwegia – Słowenia:
Norwegia – niezdobyta twierdza
Norwegowie mają powody do optymizmu. Ich forma na Ullevaal Stadion mówi sama za siebie – w ostatnich pięciu meczach u siebie przegrali zaledwie raz. Dlaczego to tak ważne? Ponieważ w Oslo gospodarze czują się niezwyciężeni. Każdy, kto miał okazję być na tym stadionie wie, że atmosfera, jaką tworzą kibice, to prawdziwe wsparcie dla drużyny. W mojej ocenie taki impuls z trybun może być kluczowy w starciu ze Słowenią.
Nie sposób nie wspomnieć o Erlingu Haalandzie – jednej z największych gwiazd światowego futbolu. Jego obecność na boisku to gwarancja nieustannego zagrożenia dla rywala. Pięć goli w czterech ostatnich meczach międzynarodowych mówi samo za siebie. Haaland to postrach obrońców, a jego niesamowita forma strzelecka może być gwoździem do trumny Słoweńców. Moje typy? Sądzę, że i tym razem będzie kluczowym graczem w ataku Norwegii.
Słowenia – trudności na wyjeździe
Słowenia to drużyna, która z jednej strony imponuje solidną grą ale z drugiej – nie radzi sobie najlepiej na wyjazdach. Dwa remisy w ostatnich trzech spotkaniach poza domem to statystyka, która powinna martwić kibiców Słowenii. Owszem, są w stanie zaskoczyć ale w Oslo czeka ich zupełnie inne wyzwanie.
Zawodnikiem, na którego Norwegowie muszą szczególnie uważać jest Benjamin Sesko. Młody napastnik znajduje się w szczytowej formie i z pewnością spróbuje rozbić norweską obronę. Jednak w mojej ocenie defensywa gospodarzy, która straciła tylko jedną bramkę w ostatnich dwóch meczach Ligi Narodów jest wystarczająco solidna, by powstrzymać ataki Sesko i spółki.
Ofensywna potęga Norwegii
Nie tylko Haaland stanowi o sile norweskiego ataku. Alexander Sorloth i młody Antonio Nusa pokazują, że Norwegia ma głębię w ofensywie. Nusa, który błyszczał w ostatnich meczach wnosi do zespołu świeżość i kreatywność. Z kolei Sorloth jest doświadczonym napastnikiem, który potrafi wykorzystać swoje warunki fizyczne w starciach z obrońcami. Moim zdaniem ta kombinacja może okazać się zbyt trudna do zatrzymania dla słoweńskiej defensywy.
Norwegowie będą również mieli przewagę w środku pola mimo nieobecności Martina Odegaarda. Kristian Thorstvedt, który zastąpił kapitana w ostatnich meczach pokazał, że potrafi kontrolować grę i dyktować tempo spotkania. Jego obecność na boisku pozwala na płynne przejścia z obrony do ataku, co z pewnością będzie kluczowe w meczu z Słowenią.
Typy bukmacherskie – kto ma przewagę?
Jeśli chodzi o moje typy bukmacherskie Norwegia jest zdecydowanym faworytem. Ich doskonała forma u siebie w połączeniu z ofensywną siłą jaką dysponują sprawia, że trudno wyobrazić sobie inny scenariusz niż zwycięstwo gospodarzy. Oczywiście Słowenia to przeciwnik, którego nie można lekceważyć, zwłaszcza z Benjaminem Sesko na czele ale w Oslo czeka ich bardzo trudne zadanie.
Co więcej defensywa Norwegii jest niezwykle szczelna. W ostatnich meczach Ligi Narodów dopuszczali przeciwników do zaledwie 1,5 celnego strzału na mecz co pokazuje, jak solidnie grają z tyłu. Myślę, że nawet przy ofensywnych zapędach Sesko Słowenia może mieć ogromne trudności, aby przełamać norweską obronę.
Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe argumenty moim zdaniem wynik 2-0 dla Norwegii wydaje się najbardziej prawdopodobny. Haaland i spółka powinni bez problemu zdominować spotkanie, a ich ofensywny potencjał pozwoli im na zdobycie co najmniej dwóch bramek. Z drugiej strony słoweńska ofensywa, choć groźna, będzie miała ogromne problemy z pokonaniem norweskiej obrony.
Podsumowanie
Podsumowując – moim zdaniem Norwegia ma wszystkie atuty, by wygrać to spotkanie i umocnić swoją pozycję w grupie B3 Ligi Narodów UEFA. Oslo to twierdza, którą trudno zdobyć, a ofensywna potęga gospodarzy z Haalandem na czele powinna zagwarantować im trzy punkty. Z niecierpliwością czekamy na to starcie – zapowiada się prawdziwa piłkarska uczta!

no ej serio co sie stanie jak haaland nie zagra?? bo tak piszecie jakby norwegia bez niego nie miała szans.. a przeciez sorloth i nusa tez potrafią coś ugrać… mam nadzieje ze slowenia nie bedzie tylko chować się w obronie bo wtedy to juz na bank przegrają
no wlasnie! zgadzam sie z tym co napisales o sorloth i nusie… haaland mega jest ale to nie znaczy ze bez niego norwegia nagle przestanie grac. kto wie, moze nawet inni bardziej sie pokaza jak on nie wystąpi? zawsze jakis element zaskoczenia…
nie wiem czemu wszyscy tak jarają sie tym haalandem… ok, gosc strzela ale bez przesady, pilka to nie tylko on. slowenia moze dac rade jak sie dobrze ustawi