Premier League to nie tylko mecze, to spektakl, który trzyma kibiców w napięciu od pierwszego gwizdka do ostatnich sekund doliczonego czasu gry. Zbliżający się mecz między Evertonem a Newcastle na Goodison Park to kolejny rozdział tej nieprzewidywalnej opowieści. Moim zdaniem możemy spodziewać się widowiska pełnego zwrotów akcji. Typujemy!
Everton – Newcastle
Do meczu pozostało…
Kluczowe statystyki i fakty przed meczem Everton – Newcastle
Everton: Drużyna z problemami, ale nadzieją w sercu
Everton w sobotę stanie przed ogromnym wyzwaniem. Drużyna Seana Dyche’a będzie walczyć o drugi z rzędu triumf w Premier League – coś, czego nie osiągnęli od kwietnia. Czy to w końcu moment, kiedy The Toffees przełamią swoją niemoc? Sądzę, że chociaż ostatnie zwycięstwo 2-1 z Crystal Palace dało im powód do optymizmu, Everton wciąż balansuje na granicy kryzysu. Piętnaście straconych bramek w zaledwie sześciu meczach – to statystyka, która mówi sama za siebie. W mojej ocenie dyspozycja The Toffees w defensywie będzie kluczowym czynnikiem w tym meczu.
Trudno przeoczyć fakt, że defensywa Evertonu od dawna nie trzyma się kupy. W mojej ocenie to największy problem tej drużyny. Średnio 2,5 straconego gola na mecz to wynik, który sprawia, że kibice na Goodison Park drżą z niepokoju. Gdyby nie ostatnie zwycięstwo z Crystal Palace moglibyśmy mówić o głębokim kryzysie. Everton nie zdołał zachować czystego konta w ostatnich pięciu meczach co oznacza, że ich linia obronna jest dziurawa jak sito. Dlatego uważam, że w tym spotkaniu kluczowe będzie jak poradzi sobie z ofensywnym naporem Newcastle.
Newcastle: Papierowy tygrys czy lwica na wyjeździe?
Z drugiej strony mamy Newcastle United – drużynę, która rozpoczęła sezon z dużymi aspiracjami ale ostatnio wydaje się gubić impet. Sądzę, że po porażce 3:1 w meczu wyjazdowym z Fulham oraz przeciętnych wynikach w poprzednich starciach Magpies są dalecy od formy, którą prezentowali na początku sezonu. Ostatnie sześć meczów bez czystego konta to alarmująca statystyka, a defensywa Newcastle wygląda równie niestabilnie jak ta Evertonu.
W mojej ocenie kluczowy dla tego meczu może być Anthony Gordon. Zawodnik Newcastle, który w przeszłości występował w barwach Evertonu z pewnością będzie miał coś do udowodnienia na Goodison Park. Osobiste historie często dodają pikanterii takim pojedynkom a Gordon może chcieć przypomnieć o sobie byłym kolegom i kibicom. Jeśli dodamy do tego ofensywną siłę Newcastle, która średnio zdobywa 1,3 gola na mecz możemy spodziewać się, że Magpies będą groźni, nawet pomimo problemów w defensywie.
Obie drużyny dzielą się golami – czy podzielą się także punktami?
Patrząc na obie ekipy sądzę, że możemy się spodziewać meczu, w którym zobaczymy bramki z obu stron. W ostatnich pięciu meczach zarówno Everton jak i Newcastle regularnie trafiały do siatki, co wskazuje na to, że atak będzie przewodził w tym pojedynku. Dlatego sądzę, że zakład na obie drużyny strzelające gola może okazać się rozsądną opcją. Defensywne problemy obu zespołów tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że ten mecz będzie bardziej strzelaniną niż defensywną walką.
Dlaczego typuję remis?
Jeśli zapytać mnie o to kto wyjdzie zwycięsko z tej rywalizacji, odpowiedź nie jest łatwa. Wydaje mi się, że remis to najprawdopodobniejszy wynik. Obie drużyny mają swoje zalety, ale też poważne mankamenty. Everton, mimo że gra u siebie, nie jest zespołem, który potrafi skutecznie zamknąć mecz. Z kolei Newcastle, choć potencjalnie silniejsze w ofensywie, ma problemy z defensywą na wyjeździe. Gdybyśmy spojrzeli na statystyki, wynik 1-1 wydaje się najbardziej prawdopodobny. Everton zdobywa średnio 1,2 gola na mecz, Newcastle niewiele więcej – około 1,3. Obie drużyny mają talent do trafiania do siatki ale jednocześnie pozwalają przeciwnikom robić to samo.
W mojej ocenie to spotkanie zakończy się remisem 1-1, co jest skalkulowaną oceną opartą na dostępnych danych i ostatnich wynikach. Typując remis nie stawiam na brak ambicji, a raczej na rozsądny wynik, który odzwierciedla aktualną formę obu drużyn. Zaryzykowałbym nawet tezę, że żadna z ekip nie będzie z tego remisu w pełni zadowolona, ale ostatecznie zaakceptuje punkt.
Podsumowanie
Ten mecz to nie tylko kolejny pojedynek Premier League – to starcie dwóch drużyn, które desperacko potrzebują punktów. Obie zmagają się z problemami ale również mają coś do udowodnienia. Sądzę, że remis jest wynikiem najbardziej logicznym, ale niezależnie od ostatecznego rozstrzygnięcia emocji nie zabraknie. Dlatego warto przygotować się na widowisko, które – choć pełne błędów – na pewno dostarczy sporej dawki adrenaliny.
Moje typy? Postawiłbym na remis 1-1 oraz na to, że obie drużyny strzelą gole. W końcu, jak pokazały ostatnie mecze, zarówno Everton, jak i Newcastle mają w sobie potencjał do walki, ale ich defensywy pozostawiają wiele do życzenia. Czy będzie to mecz sezonu? Raczej nie. Ale z pewnością dostarczy nam emocji, na które tak bardzo czekamy w każdym starciu Premier League.

no jasne, obie defensywy dziurawe jak ser, a my mamy się spodziewać, że coś nagle magicznie poprawią? raczej wątpię. nawet jak newcastle ostatnimi czasy nie błyszczy, to chyba jednak bardziej na nich bym stawiał niż na everton.
no wiesz HeavyMoc, ale everton ma coś do udowodnienia, zwłaszcza po tym ostatnim meczu z palace. nie mówię że nagle będą nie do przejścia, ale kto wie, może akurat dyche wymyśli coś sensownego?
nie no kowalm, masz racje ze everton po palace moze cos pokazac, ale jednak ciezko mi uwierzyc ze to jakos zmieni ich obrone tak szybko. dyche moze miec plan, ale newcastle tez nie spadlo z drzewa!